Aktualności
Uroczystość Najświętszej Trójcy
Tajemnica Boga Trój-Jedynego
Najświętsza Trójca, Jedność Osób Bożych – Ojca, Syna i Ducha Świętego – na zawsze pozostanie tajemnicą wiary. Nie jest to jednak tajemnica w znaczeniu wiedzy tajemnej, dostępnej tylko dla wybranych i wtajemniczonych. Bóg sam zechciał nam objawić tę tajemnicę, zechciał objawić siebie samego w Osobach Ojca, Syna i Ducha. Objawiający się w Starym Testamencie jako Ojciec Narodu Wybranego, objawia się w Nowym Testamencie w osobie Jezusa Chrystusa – Jednorodzonego Syna Bożego, Boga-Człowieka, Zbawiciela świata a po Wniebowstąpieniu Chrystusa, w Osobie Ducha Świętego-Pocieszyciela i Uświęciciela. Ta prawda o Trój-Jedynym Bogu nie jest więc zagadką, czy łamigłówką służącą do „gimnastykowania rozumu”. Jej objawienie dokonujące się sukcesywnie w ciągu historii ludzkości. Bóg objawia się człowiekowi nie po to aby człowiek tylko więcej wiedział, ale Bóg objawia się człowiekowi, aby człowiek osiągnął zbawienie. Pełne poznanie rzeczywistości Boga, a tym samym doskonałe zjednoczenie z Bogiem dokona się dopiero po osiągnięciu zbawienia w „visio beatifica„. Poznanie tajemnicy Boga przekracza możliwości ludzkiego rozumu, ale to wcale nie znaczy że ludzkiemu rozumowi zaprzecza lub że go neguje.
Bóg objawia się człowiekowi, jako kochający Ojciec Stwórca, jako zbawiający Syn Boży, Bóg Człowiek i jako uświęcający Duch Święty Pocieszyciel. I nie to jest dla nas ważne, jakie są wewnętrzne relacje w Trójcy Świętej, ale to, że Bóg nas kocha, że pragnie nas zbawić i uświęcić, że pragnie nam siebie udzielić.
W pierwszym czytaniu Mojżesz staje na górze Synaj, a Pan zstępuje w obłoku i ogłasza swoje imię. To nie sucha definicja – to objawienie serca Boga: „Pan, Bóg miłosierny i łagodny, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność”. Zwróćcie uwagę: Bóg nie mówi najpierw o swojej wszechmocy czy wieczności, ale o miłosierdziu. Jego istotą jest łaskawość, cierpliwa miłość, która pochyla się nad grzesznym ludem i pragnie mu towarzyszyć. Trójca Święta nie jest odległą doktryną – to Ojciec, który schodzi do swojej złotej cielcami pokaleczonej oblubienicy i mówi: jestem dla ciebie miłosierdziem.
Święty Paweł w Drugim Liście do Koryntian zamyka swoje pismo pozdrowieniem, które stało się skarbem liturgii: „Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi”. Te słowa nie są jedynie piękną formułą – to program chrześcijańskiego życia. Łaska pochodzi od Chrystusa, który nas zbawił i stale nas umacnia. Miłość ma swoje źródło w Ojcu, który pierwszy nas umiłował. A jedność to dar Ducha Świętego, który czyni z nas jedno ciało. Paweł łączy to pozdrowienie z konkretnymi wezwaniami: radujcie się, dążcie do doskonałości, zachęcajcie się wzajemnie, bądźcie jednomyślni, żyjcie w pokoju. A wtedy „Bóg miłości i pokoju będzie z wami”. Życie we wspólnocie, przebaczenie i troska o jedność są miejscem, w którym Trójjedyny Bóg staje się dotykalny.
A w Ewangelii słyszymy zdanie, które jest samym centrum Pisma: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”. W tym wersecie odsłania się dynamika wewnętrznego życia Trójcy. Ojciec tak umiłował świat – to znaczy umiłował nas do końca, nie szczędząc najdroższego daru. Syn zostaje dany, nie przychodzi potępić, ale ocalić. Duch, choć tu niewymieniony, jest Tym, który rodzi nas na nowo z wody i Ducha, jak mówi Jezus wcześniej w rozmowie z Nikodemem. Cała Trójca angażuje się w historię zbawienia. Bóg nie chce sądzić – pragnie, by świat został zbawiony przez miłość. Sąd polega jedynie na tym, że możemy tę miłość odrzucić, pokochać ciemność bardziej niż światło.
Nie traćmy może czasu na próby zrozumienia tego, czego i tak zrozumieć nie potrafimy ….. i poświęćmy go raczej na szukanie sposobów zbawienia, a nie zrozumienia tego co i tak zostanie nam w pełni objawione w życiu przyszłym … o ile tam dotrzemy?
Nie musisz do końca rozumieć dogmatu o Trójcy Świętej, by nim żyć. Tajemnicę tę zgłębia się nie poprzez podręczniki do teologii, ale poprzez miłość.
Za każdym razem, gdy robisz świadomie znak krzyża, wzywasz imienia Ojca, Syna i Ducha Świętego. Niech ten gest nie będzie mechanicznym machnięciem ręki, ale przypomnieniem, że nosisz w sobie Boskie DNA. Jesteś dzieckiem Ojca, bratem i siostrą Syna, oraz świątynią Ducha Świętego. Pozwól tej Miłości ogarnąć Twoje dzisiejsze zmęczenie, lęki i relacje z najbliższymi. Amen.






