Aktualności
IV Niedziela Zwykłą
Słuchając Ewangelii o Ośmiu Błogosławieństwach, często traktujemy je jako listę moralnych nakazów, kodeks, który musimy wypełnić, by zasłużyć na niebo. Myślimy: „Muszę być bardziej cichy, muszę bardziej łaknąć sprawiedliwości”. To oczywiście prawda, ale istnieje głębszy poziom odczytania tego tekstu. Kiedy Jezus wychodzi na górę i naucza, tak naprawdę maluje przed nami swój własny portret. To On jest Ubogim, który nie miał gdzie głowy skłonić. To On jest Cichym i Pokornego serca. To On jest Wprowadzającym pokój między niebem a ziemią przez krew swego krzyża. To On płakał nad Jerozolimą i nad grobem Łazarza.
Dlatego chrześcijaństwo nie jest w pierwszej kolejności systemem etycznym, ale relacją z Osobą. Święty Paweł mówi nam dzisiaj: „Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem”. Nasze uświęcenie nie polega na zaciskaniu zębów i próbie bycia idealnym, ale na pozwoleniu, by Chrystus żył w nas. Błogosławieństwa stają się naszym udziałem wtedy, gdy nasze życie stapia się z Jego życiem.
Wówczas, nawet gdy spotykają nas prześladowania czy niezrozumienie, nie tracimy ducha. Wiemy, że idziemy śladami Mistrza. Sobór Watykański II przypomina nam, że ta droga jest powszechna i dostępna dla każdego, nie tylko dla wybranych mnichów czy pustelników: „Wszyscy chrześcijanie jakiegokolwiek stanu i zawodu powołani są do pełni życia chrześcijańskiego i do doskonałości miłości”.
Patrzmy więc na Jezusa. Im dłużej będziemy się w Niego wpatrywać, tym bardziej nasze twarze nabiorą rysów ludzi błogosławionych.
Niech ta dzisiejsza Eucharystia będzie dla nas momentem stanięcia w prawdzie. Nie musimy przed Bogiem udawać lepszych, silniejszych czy mądrzejszych niż jesteśmy. Nasza siła jest w Nim. Jeśli czujesz się dziś ubogi, smutny lub nierozumiany przez świat – paradoksalnie jesteś w najlepszym miejscu, by spotkać Boga. Bo Królestwo Niebieskie nie należy do tych, którzy myślą, że świat należy do nich, ale do tych, którzy wiedzą, że bez Boga nie mają nic.



