Aktualności
Wielki Piątek
Krzyż - tajemnica miłości
Wczoraj, w Wielki Czwartek, zgłębialiśmy tajemnice wiary: Eucharystii i kapłaństwa. Papież Benedykt XVI w adhortacji Sacramentum caritatis mówi nam, że Najświętsza Eucharystia jest darem, jaki Jezus Chrystus czyni z samego siebie, objawiając nam nieskończoną miłość Boga wobec każdego człowieka. W tym przedziwnym sakramencie objawia się miłość największa, ta, która przynagla, by „życie swoje oddać za przyjaciół swoich". Dzisiaj, w Wielki Piątek, doświadczamy tajemnicy owej miłości największej, miłości, która ma kształt krzyża.
W krzyżu cierpienie, w krzyżu zbawienie, w krzyżu miłości nauka -śpiewamy w jednej z pieśni wielkopostnych. Te trzy proste stwierdzenia zawierają w sobie bogatą teologię Odkupienia. Zbawienie przyszło przez krzyż - śpiewamy w innej pieśni. Dlaczego potrzebny był krzyż Chrystusa? Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.
Usłyszana dzisiaj czwarta pieśń sługi Jahwe z Księgi Izajasza przejmująco roztacza obraz cierpień Mesjasza i głębię Jego ofiary, z takim realizmem, że przemawia nawet mocniej niż opis ewangelisty. Niewinny Chrystus przyjął na siebie grzechy wszystkich ludzi: Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. Sensem krzyża Chrystusa nie jest jednak ogrom bólu i cierpienia, którego rzekomo domagałby się ludzki grzech jako zadośćuczynienie sprawiedliwości i krzywdzie wyrządzonej Bogu. Sensem krzyża Chrystusa jest Jego oddanie się Ojcu w imieniu człowieka. W encyklice Redemptor hominis Jan Paweł II napisał: On właśnie, i On jeden uczynił zadość tej odwiecznej miłości, właśnie temu Ojcostwu, które od początku wyraziło się w stworzeniu świata (nr 9). Miłość Ojca domaga się odpowiedzi miłości ze strony człowieka. Zraniony grzechem, człowiek nie jest zdolny do takiej odpowiedzi, na jaką zasługuje Bóg. Chrystus udziela tej odpowiedzi w imieniu każdego człowieka, by ten miał odwagę zbliżyć się do Ojca, i na tym m.in. polega zbawienie.
Równocześnie krzyż Chrystusa objawia ogrom miłości, jaką Bóg darzy człowieka. Czy owo objawienie nie mogło się dokonać inaczej? Jan Paweł II odpowiada bardzo jasno: Bez cierpienia i śmierci Chrystusa miłość Boga dla ludzi nie ukazałaby się w całej swojej głębi i wielkości". Dlatego też w krzyżu Chrystusa odnajdujemy miłości naukę, jak śpiewamy we wspomnianej pieśni.
Medytując nad głębią miłości Boga objawioną w przebitym sercu Jezusa na krzyżu, odkrywamy również zbawczy sens własnego cierpienia. Cierpienie jest wpisane w ludzką egzystencję. Choroba, zmęczenie, zdradzona przyjaźń, nie zrealizowane plany, brak pracy, małżeńska niezgoda, rodzinne problemy stanowią w naszym życiu to, co krótko nazywamy krzyżem. Jest krzyż celibatu i krzyż małżeństwa. Jest krzyż samotności i krzyż życia wspólnotowego. Jest krzyż młodości, kiedy jeszcze nie wszystko wolno, i krzyż starości, kiedy już nie wszystko jest możliwe. Jest krzyż wieku dojrzałego, kiedy kumulują się wszystkie wymagania życia. I tak w całym życiu, w ten lub inny sposób, dobrowolnie podjęty lub tylko znoszony, oczekiwany lub niespodziewany - krzyż zawsze jest obecny.
Jan Paweł II w liście apostolskim Salvifici doloris o chrześcijańskim sensie ludzkiego cierpienia napisał: Cierpienie, które pod tylu różnymi postaciami obecne jest w naszym ludzkim świecie, jest w nim obecne także i po to, ażeby wyzwalać w człowieku miłość [...]. Tę bezinteresowną miłość, jaka budzi się w jego sercu i uczynkach, człowiek niejako zawdzięcza cierpieniu. Człowiek uczy się miłości, doświadczając krzyża, bo w krzyżu miłości nauka.
Dzisiaj wyrazem tej miłości będzie gorąca modlitwa w intencji każdego człowieka, aby zbawienie, które Chrystus wysłużył na krzyżu, stało się udziałem wszystkich ludzi. Polecajmy w naszej modlitwie sprawy Kościoła i świata, prośmy za ludzi różnych religii, a nawet za niewierzących; wszak Kościół jest sakramentem zbawienia całego świata.



