Aktualności
XXIV Niedziela Zwykła
Ile razy mam przebaczać?
Łatwo jest mówić o przebaczeniu, ale kiedy ja sam mam przebaczyć, zapomnieć, pojednać się z kimś, kto wyrządził mi krzywdę … o, to już trudniej, bo przecież ja mam rację, bo przecież ja zostałem skrzywdzony, bo przecież trzeba się dopominać o sprawiedliwość, trzeba się upominać o swoje … Przebaczenie wydaje się być oznaką słabości, naiwnością, przyzwoleniem na zło … Szczególnie w kontekście źle zrozumianej Ewangelii z poprzedniej niedzieli.
A przecież Chrystus nie nawoływał nas -w ubiegłą niedzielę- do szukania swego, do zemsty, do nie przebaczania, tak jak i w dzisiejszej Ewangelii nie namawia nas do naiwności, do ugody za wszelką cenę, do bierności i zgody na zło. Sądzę, że koniecznym jest uznanie dwóch zasadniczych principiów, które mogą nam pomóc zrozumieć obydwie Ewangelie. Zwracając uwagę, krytykując zło nie mogę poniżać człowieka. Przebaczając nie mogę zapomnieć, że wybaczam człowiekowi, ale nie zgadzam się na popełnione zło. To zło jest obiektem mojej krytyki, a nie człowiek. To człowiek jest przedmiotem lub raczej podmiotem mojego wybaczenia i zapomnienia, a nie zło. Nie zgadzam się na zło i na krzywdę, ale umiem zrozumieć, że człowiek jest omylny i może popełnić błąd. Kiedy ktoś zwraca mi uwagę, nie muszę się zaraz obrażać i czuć zaszczuty. Ktoś zwracając mi grzecznie uwagę nie chce mnie zaraz zdołować, ale pomóc dostrzec to, czego ja –być może- nie dostrzegam.
Kiedy wybaczam, to wcale nie znaczy, że jestem naiwny i zgadzam się na zło. W obydwu wypadkach warunkiem podstawowym jest uczciwość i pokora w rozpoznaniu zła i miłość w stosunku do bliźniego. „Kiedy brat twój popełni grzech, idź do niego i pokaż mu błąd … jeśli uzna swoją pomyłkę i prosi o wybaczenie … wybacz …, bo i ty kiedy prosisz o przebaczenie chciałbyś je otrzymać.
Nie bądź zatwardziały w złu, pozwól że ktoś zwróci ci uwagę, bo przecież możesz się mylić i nawet nie widzieć swoich błędów, nie bądź zatwardziały w grzechu i w złym postępowaniu, pozwól się skorygować, bo nie ma ludzi nieomylnych, a krytyka popełnionego przez ciebie zła wcale nie jest „dołowaniem ciebie”. Ale też nie bądź pamiętliwy i umiej wybaczać, bo i ty chciałbyś, aby ci wybaczono, twoje błędy i twoje potknięcia. Wybaczaj i umiej wybaczyć, ale też chciej czasami o wybaczenie poprosić, przyznaj się do popełnionej pomyłki i nie upieraj się. że ty nie masz się czego wstydzić i czego żałować, że nie ma nic w twoim życiu, co mogłoby być zmienione. Bądź uczciwy i pokorny, ale też miłosierny.
Przebaczenie jest potrzebne i tobie, i mnie, ale jego warunkiem koniecznym i nieodzownym jest uznanie popełnionego zła i przyznanie się do pomyłki. Przebaczenie może się dokonać tylko w prawdzie. Ktoś, kto prawdy o swojej pomyłce uznać nie chce, nie potrzebuje przebaczenia, bo cóż można mu wybaczyć, skoro według niego on żadnej pomyłki nie popełnił …? I dlatego też, ktoś kto nie umie uznać swoich pomyłek i błędów przebaczenia nigdy nie otrzyma …
Tylko prawda może nas wyzwolić z grzechu i zła …
Bez prawdy i bez przebaczenia zło będzie triumfowało, nie dobro …






