Aktualności
XXIX Niedziela Zwykła
Ewangelia dzisiejszej niedzieli stawia przed nami pytanie, które sięga znacznie głębiej niż sprawa podatków: komu człowiek powinien służyć i kto ma prawo rozstrzygać o jego życiu? Faryzeusze zastawiają na Jezusa pułapkę, pytając, czy wolno płacić podatek Cezarowi. Jezus jednak nie daje się wciągnąć w ich grę i odpowiada: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. To zdanie nie jest jedynie zręczną odpowiedzią. Jest przypomnieniem, że choć mamy obowiązki wobec państwa i społeczeństwa, żadna ziemska władza nie może zająć miejsca Boga ani rościć sobie prawa do ludzkiego sumienia.
Jezus wskazuje na monetę z wizerunkiem Cezara. Moneta nosi obraz władcy, ale człowiek nosi w sobie obraz Boga. Księga Rodzaju przypomina, że zostaliśmy stworzeni na Jego obraz i podobieństwo. Dlatego najważniejsze pytanie dzisiejszej Ewangelii brzmi: skoro moneta należy do Cezara, to komu należy się człowiek? Odpowiedź jest jasna: człowiek należy do Boga, od którego otrzymał życie, godność i powołanie do wieczności. Oddać Bogu to, co należy do Boga, oznacza zatem oddać Mu nie tylko godzinę niedzielnej modlitwy czy pewną część naszych dochodów, lecz przede wszystkim własne serce, sumienie, wolę i codzienne decyzje. Można bowiem uczestniczyć w nabożeństwach, mówić o wierze, a jednocześnie nie pozwalać Ewangelii wpływać na swoje postępowanie.
Właśnie tutaj kryje się pokusa, której niełatwo się oprzeć. Chcemy, aby Bóg pocieszał nas w cierpieniu, pomagał w trudnościach i błogosławił naszym planom, lecz gdy domaga się przebaczenia, uczciwości, pokory czy rezygnacji z zemsty, zaczynamy stawiać warunki. Mówimy: „To moja sprawa”, „Takie są czasy”, „Wszyscy tak robią”. W ten sposób próbujemy zachować dla siebie prawo do decydowania, co jest dobre, a co złe. Tymczasem Bóg nie chce odebrać nam wolności, lecz uwolnić nas od egoizmu, pychy i niewoli grzechu. Prawdziwa wolność nie polega na tym, że nikt nie ma prawa niczego ode mnie wymagać, ale na tym, że potrafię wybierać dobro nawet wtedy, gdy jest ono trudne i nie przynosi natychmiastowej korzyści.
Pierwsze czytanie przypomina słowa Boga: „Ja jestem Pan i nie ma innego”. Prorok Izajasz ukazuje Cyrusa, pogańskiego władcę, którego Bóg potrafi wykorzystać do realizacji swoich zamierzeń, choć sam Cyrus Go nie znał. To ważna lekcja pokory: nie wszystko zależy od człowieka, a żadna ziemska potęga nie jest wszechmocna. Wiara nie oznacza, że wszystko ułoży się według naszych planów, ale że nawet w wydarzeniach, których nie rozumiemy, Bóg nie przestaje być Panem historii. Nie zwalnia nas to z odpowiedzialności za świat. Przeciwnie, mamy uczciwie pracować, troszczyć się o dobro wspólne, respektować sprawiedliwe prawa i odważnie bronić prawdy. Nie wolno nam jednak poświęcać sumienia dla pieniędzy, kariery, politycznych sympatii czy aprobaty otoczenia.
Święty Paweł w Liście do Tesaloniczan wskazuje trzy znaki autentycznej wiary: „dzieło wiary, trud miłości i wytrwałą nadzieję”. Wiara musi przekładać się na czyny, miłość wymaga nieraz cierpliwego wysiłku, a nadzieja pozwala trwać przy Bogu także wtedy, gdy życie przynosi cierpienie i rozczarowania. Nie wielkość naszych religijnych deklaracji świadczy o bliskości Boga, lecz to, czy stajemy się uczciwsi, bardziej miłosierni i wierniejsi Ewangelii. Można wiele mówić o Bogu, a swoim zachowaniem zasłaniać Jego oblicze. Można też bez rozgłosu czynić dobro i właśnie w ten sposób dawać innym świadectwo wiary.
Drodzy Bracia i Siostry, zapytajmy więc dziś samych siebie: co należy do Cezara, a co należy do Boga w moim życiu? Społeczeństwu należą się nasze uczciwie wypełniane obowiązki i troska o wspólne dobro. Bogu należy się jednak coś, czego nie da się wyrazić żadną monetą: nasze serce i ostateczna wierność. Oddać Mu siebie oznacza powierzyć Mu własną pychę, lęki, urazy, pragnienie zemsty i te sprawy, nad którymi chcielibyśmy zachować wyłączną kontrolę. Oznacza pamiętać, że nasza godność nie zależy od pieniędzy, stanowiska ani opinii ludzi, lecz od Boga, na którego obraz zostaliśmy stworzeni.
Monetę można oddać Cezarowi, ale człowieka nie wolno sprzedać żadnej ziemskiej potędze. Nie oddawajmy więc Bogu jedynie reszty naszego czasu i serca. Żyjmy tak, aby nasze codzienne decyzje potwierdzały, że należymy do Niego. Bo ostatecznie nie pieniądz, nie władza i nie ludzka sława są naszym celem, lecz Bóg, od którego wszystko pochodzi i ku któremu wszystko zmierza. Amen.






